|
Pani zadała dzieciom temat wypracowania - "Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora?". Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce.
- "Czemu Jasiu nie piszesz?" - pyta się nauczycielka.
- "Czekam na panią sekretarkę..."
Mały Jasio pyta kolegę:
- Pobawimy się w ZOO?
- A jaka to zabawa?
- Bardzo prosta i przyjemna. Ja będę małpą, a ty przyniesiesz mi z domu kilka bananów!
Nauczycielka rozmawia z Jasiem:
- Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
- Bo wczoraj umarł mój dziadek ...
- Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie ...
- Tatuś wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z rentą ...
Na lekcji religii ksiądz pyta:
- Jasiu, gdzie mieszka Pan Bóg?
- U nas w łazience.
- Jasiu, co ty mówisz? Dlaczego?!
- Bo codziennie rano mama wali do drzwi i krzyczy: Boże, jeszcze tam jesteś?
Po kilku latach Jasiu spotyka swoją nauczycielkę. Pani mówi do Jasia:
- Jasiu jak ty wyrosłeś, co słychać u ciebie?
Jasiu:
- A nic nowego, chemie wykładam.
Pani:
- No nigdy bym nie pomyślała, że ty bedziesz chemie wykładał. A powiedz Jasiu gdzie tą chemie wykładasz?
Jasiu:
- W biedronce.
Nauczycielka mówi do Jasia:
- "Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie o zimie."
- "Zima na polu śnieg, dzieci rzucają się śnieżkami, jezioro zamarzło a na nim wilki się pi..dolą."
- "Jasiu, źle! - woła nauczycielka."
- "Pewnie, że źle, bo łapy im się ślizgają!"
|